sobota, 25 września 2010

Jak zjeść krokodyla, czyli dlaczego prezentacje nie gryzą - część 1/2

Tak, to już jutro. Zebranie zespołu, na którym zaprezentujesz najnowsze wyniki sprzedaży. Może masz spotkanie z ważnym inwestorem. Albo przedstawisz swoją ofertę nowemu klientowi.

Od rana w kółko zadajesz sobie pięć pytań:

1. A co będzie jeśli coś przekręcę?

2. A co jeśli coś powtórzę bez sensu?

3. A co jeśli komuś coś się nie spodoba?

4. A co jeśli będę wyglądał na zdenerwowanego?

5. A co będzie jeśli zapomnę powiedzieć coś ważnego?

Nie powiem, że znam odpowiedzi na wszystkie pytania dotyczące prezentacji i wystąpień publicznych, ale wiem jak opanować stres, poprawić pewność siebie i zwiększy skuteczność występów przed publicznością.

1. Zacznij myśląc o zakończeniu.

Zadaj sobie trzy pytania: 1. "Po co tutaj jestem?", 2. "O czym mam mówić?", 3. "Czego oczekuję od publiczności po moim wystąpieniu?" To pomoże skupić się na tym, co najważniejsze w wystąpieniu i jaki jest jego cel.

2. Mów prosto.

Nie używaj słów za 100 złotych do opisania problemu za złotówkę.

Jeśli rozumiesz co mówisz, potrafisz to powiedzieć prosto. Chcesz, żeby ludzie zrozumieli, mów prosto. Kiedy zrozumieją, docenią to, co mówisz i polubią Cię. Mów więc p-r-o-s-t-o.

Prostota dotyczy nie tylko słownictwa, ale także struktury prezentacji. Wprowadzenie, trzy główne tezy, do każdej tezy trzy przykłady, zakończenie. Koniec. Kropka.

3. Ćwicz, ćwicz, ćwicz...

Doskonalenie prezentacji polega na ćwiczeniu. Zacznij od trzykrotnego przeczytania tekstu wystąpienia. Tak wychwycisz wszystkie najtrudniejsze fragmenty.

Możesz ćwiczyć przed lustrem. Możesz nagrywać swoje próby na kamerze video. Możesz ćwiczyć przed osobą lub osobami, których opinię sobie cenisz. Ważne, aby próby były prowadzone w warunkach maksymalnie zbliżonych do tych w jakich przyjdzie Ci występować. Na przykład, jeśli będziesz stać na mównicy, umieść swoje notatki na... desce do prasowania :-)

4. Wyobraź sobie sukces.

Dzień przed występem tuż przed zaśnięciem, wyobraź sobie jak znakomicie poprowadzisz prezentację. Staraj się wywołać obrazy jak najbardziej prawdziwe, pobudzając wszystkie zmysły (słuch, dotyk, wzrok, zapach, itd.).

Pamiętasz kiedy w środku nocy obudziłeś się zlany zimnym potem, bo sen był taki realny? Przerwanie snu było ucieczką od obrazów, które przypominały prawdziwe doznania. Właśnie o tak sugestywnej wizualizacji mówię.

Wyobraź sobie jak znakomicie prowadzisz prezentację, jak radzisz siebie z pytaniami, jak chodzisz swobodnie po sali, itd. Taka wizualizacja da Ci więcej wiary w siebie i sprawi, że sen stanie się jawą.

5. Zjedz tego krokodyla.

Moje ulubione pytanie? "Jak zjeść krokodyla?" I odpowiedź? "Kawałek po kawałku." Ta sama zasada dotyczy występów przed dużą publicznością. Jak się mówi do grupy osób? Jednocześnie... osoba po osobie.

Jeżeli czas mi na to pozwala przed występem, stoję przy wejściu do sali i witam się osobiście z każdym przybyłym. Podaję dłoń i dziękuję za przyjście.

Wśród wchodzących szukam osób wyróżniających się energią i miłym obejściem. Witam ich słowami, "Bardzo się cieszę, że możemy się dziś spotkać. W pierwszym rzędzie jest jeszcze jedno wolne miejsce. Zapraszam serdecznie, bo stamtąd będzie widać tylko mnie :-)"

Na twarzy zaproszonej osoby pojawia się rozbawienie i tak zaczyna się proces personalizacji. A ja wypełniam pierwszy rząd optymistycznie nastawionymi osobami, które czują się przeze mnie wyróżnione.

W czasie prezentacji nie liczą się Twoje rozterki ani potrzeby. Chodzi tylko i wyłącznie o potrzeby i rozterki publiczności. Nawiąż osobiste kontakty i zjedz tego krokodyla... kawałek po kawałku.

W kolejnym odcinku jeszcze pięć porad pokazujących, że prezentacje i wystąpienia publiczne nie są takie straszne.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Kontakt

Nazwa

Adres e-mail *

Wiadomość *