sobota, 25 marca 2017

7 powodów dlaczego dziennikarze są najlepszymi trenerami prezentacji

Dziennikarz i trener prezentacji w jednej osobie to najlepsze połączenie na szkoleniu z prezentacji.

Dziennikarze mają ogromne wyczucie potrzeb swoich odbiorców (czytelników, słuchaczy i widzów). Potrafią budować napięcie i ciekawie opowiadać. Rozumieją rolę emocji i mowy ciała w komunikacji. Są mistrzami zaskakujących konkluzji.

Oto 7 powodów dlaczego istnieje ścisły związek pomiędzy byciem dziennikarzem i skutecznym pomaganiem jak robić lepsze prezentacje:

1. Pierwsze wrażenie

Pierwsze 10 sekund prezentacji to niepowtarzalna szansa na zrobienie dobrego wrażenia. Tak właśnie pracują dziennikarze. Atrakcyjny tytuł i pierwsze zdanie zachęcają lub zniechęcają do lektury artykułu.

2. Styl przekazu

Dziennikarze radiowi i telewizyjni wiedzą jak operować głosem. Potrafią nauczyć jak wykorzystać głos i mowę ciała do zwiększenia skuteczności prezentacji. Publiczność zwraca uwagę nie tylko na treść wystąpienia, ale także styl i zachowanie prelegenta (ubiór, fryzura, dynamika wypowiedzi, gestykulacja, itd.).

3. Publiczność

Im więcej wiesz o swojej publiczności, tym lepiej możesz dopasować to, co powiesz do jej potrzeb i oczekiwań. Dziennikarz zawsze sprawdza czy temat artykułu zainteresuje czytelników. Dlatego właśnie niektóre tematy opisywane w gazetach opiniotwórczych nie pojawiają się w tabloidach.

wtorek, 28 lutego 2017

Najlepsze na początek prezentacji

Takiesobietakiesobietakiesobietakiesobietakiesobie

takiesobietakiesobietakiesobietakiesobietakiesobie

takiesobietakiesobietanajlepszekiesobietakiesobie

takiesobietakiesobietakiesobietakiesobietakiesobie

takiesobietakiesobietakiesobietakiesobietakiesobie!

Ważna konferencja. Kluczowe wystąpienie. Nagle mówca mówi coś elektryzującego. Trącam łokciem kolegę obok mnie: "To rzeczywiście wyśmienity pomysł." Znajomy odrywa wzrok od ekranu netbooka: "Naprawdę? Nie zauważyłem."

To nie była wina kolegi. Prelegent zbyt długo mówił we wprowadzeniu o nieistotnych szczegółach i publiczność przestała go słuchać. Zanim doszedł do najważniejszej myśli, znakomita część słuchaczy zajęła się czymś innym. Sam nie rozumiem dlaczego też do nich nie dołączyłem :-)

Kiedy się rozejrzałem po sali, ludzie sprawdzali pocztę w smartfonach, przeglądali dokumenty lub spoglądali w stronę okien. Kilka osób "słuchało" z przymkniętymi oczami.

Gdyby prelegent zaczął od kluczowego przesłania, nikt by tego nie przegapił. Co więcej, jest bardzo prawdopodobne, że ludzie chcieliby poznać więcej szczegółów.

poniedziałek, 27 lutego 2017

Mówisz jak prawdziwy lider?

Systematyczne doskonalenie umiejętności jasnej i przekonującej komunikacji pomaga w karierze każdego ambitnego lidera – polityka, przedsiębiorcy, naukowca, działacza społecznego, itp.

Ten kto mówi prosto, ciekawie, rzeczowo i barwnie jest bardziej doceniany i lubiany od tego, kto nie ma takich umiejętności. Proste.

Doświadczeni mówcy potrafią także inspirować i zachęcać ludzi do działania – często to oni przedstawiają najważniejsze prezentacje.

Jeśli przygotowujesz się do wystąpienia, warto przemyśleć kilka kwestii:

1. Dlaczego publiczność zerka na telefony komórkowe?

Powiedz na początek coś, co od razu zainteresuje słuchaczy i szybko przejdź do sedna. Buduj napięcie, zachęcaj ludzi do dyskusji i konsekwentnie trzymaj się kluczowego przesłania.

2. Czy stres może pomóc?

Odrobina stresu zwiększa koncentrację i mobilizuje do lepszego wystąpienia. Wyobraź sobie jak na koniec wszyscy biją Ci brawo na stojąco.

3. Jak zainspirować publiczność?

Opowiadaj ciekawe historie o ludziach, którzy mimo trudności i przeciwności losu rozwiązywali problemy, uczyli się i zmieniali na lepsze. Opowieści podtrzymują uwagę publiczności i pomagają jej zapamiętać więcej informacji.

wtorek, 31 stycznia 2017

Mowa ciała ważniejsza od słów?

Jednym z najczęściej powtarzanych nieporozumień – powielanym także w książkach o komunikacji – jest przekonanie jakoby skuteczność komunikacji zależała zaledwie w 7% od treści słów. Reszta to brzmienie głosu (38%) i mowa ciała (55%).

Gdyby wziąć te liczby dosłownie, można by przyjąć, że do zrozumienia filmu w nieznanym języku nie trzeba napisów lub lektora – wystarczy uważnie obserwować mowę ciała aktorów.

Komunikacja nie jest taka prosta. Możemy odczytać podstawowe emocje (nawet u ludzi z innego kręgu kulturowego), ale bez tłumaczenia słów nie zrozumiemy dużo z tego, co dzieje się między aktorami.

Gdyby było inaczej, dlaczego łatwiej porozumieć się z niewidomym niż głuchym?

Gdyby było inaczej, dlaczego tak dobrze rozmawia się w ciemnościach?

Gdyby było inaczej, nie musiałbym uczyć się chińskiego, węgierskiego i mongolskiego, bo 93% przekazu zawsze bym zrozumiał.

Kontakt

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *