Ludzie często myślą, że ekstrawertycy przepadają za prezentacjami a introwertycy ich nienawidzą. To nieprawda!
Każdy może nauczyć się sztuki prezentacji. Ekstrawertycy wcale nie są lepsi. Na przykład ich nadmierna pewność siebie wcale nie musi świadczyć o wyjątkowej kompetencji.
Ekstrawertycy błyszczą naturalnością i wigorem, bo lubią być w centrum uwagi. Ale czasem forma wystąpienia przerasta treść i to, co mówią nie jest jasne. Zdarza się im stracić wątek i pogubić w dygresjach.
Ekstrawertycy czerpią energię z interakcji z publicznością. Introwertyków takie interakcje męczą. Introwertycy mniej rozmawiają od ekstrawertyków i potrzebują więcej ćwiczeń w komunikacji, szczególnie w rozmowach z większą grupą.
Pewni swoich umiejętności ekstrawertycy rzadko szukają pomocy u trenera prezentacji – najważniejszy jest dla nich dobry kontakt z publicznością. Powody są dwa: 1. niskie wymagania (wystarczy dotrwać do końca prezentacji) i 2. brak konstruktywnej krytyki (nikt im nie mówi co poprawić).



