Wcześniej czy później będziesz poproszony o krótkie wystąpienie publiczne. Może to być na spotkaniu branżowym, zebraniu w Izbie Gospodarczej lub konferencji prasowej. Może nawet trafisz na galę wręczenia Oscarów :-)
Minuta lub dwie. Co można w tym czasie powiedzieć?
Dwie minuty to dużo czasu pod warunkiem, że masz rzeczywiście coś ciekawego do powiedzenia i wiesz jak to zrobić. Zauważ proszę, że nie sugeruję, że masz powiedzieć dużo.
Kapitał kilku minut
Kiedy masz minutę lub dwie trzymaj się trzech zasad:
1. Skup się na jednym kluczowym przesłaniu, które wyróżni Cię spośród innych mówców i zostanie ocenione przez słuchaczy jako wartościowe i praktyczne.
2. Rzuć przynętę; pokaż słuchaczom jakie odczują korzyści jeżeli zechcą uzyskać więcej informacji.
3. Poproś słuchaczy o służbowe wizytówki w zamian za aktualny raport rynkowy, video, prezentację, itp.
Szkolenia z prezentacji i wystąpień publicznych. Bo to, co mówisz może zmienić świat. Tel. 77 441 40 14.
Blog o skutecznych prezentacjach i wystąpieniach publicznych
Strona główna » Wpisy w kategorii: nuda
sobota, 5 marca 2011
Co możesz powiedzieć w dwie minuty
Autor:
Bogusław Feliszek
o
08:00
Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Kategorie:
nuda,
prezentacje,
wystąpienia publiczne
Ekspert zarządzania komunikacją kryzysową, konsultant public relations, trener medialny. Autor ponad 1,700 artykułów o PR, zarządzaniu ryzykiem i kryzysem, strategicznej komunikacji kryzysowej, komunikacji online, relacjach z mediami, wystąpieniach publicznych i pisaniu informacji prasowych. Nie lubi miejsca w samolocie daleko od wyjścia. Ulubiona książka: właśnie ją czyta :-)
środa, 2 marca 2011
Co zrobić z nudnym ekspertem
Na doroczną konferencję branżową Twoja organizacja zaprosiła sławnego autora bestsellerowej książki. Wszyscy są podekscytowani: ekspert zdobył popularność dzięki częstym występom w telewizji.
Jest jeden problem: widziałeś jego wystąpienie na seminarium naukowym w zeszłym miesiącu – było śmiertelnie nudne. Po pół godzinie słuchacze nerwowo spoglądali na zegarki. :-(
Moja rada? Odwołaj wystąpienie!
Ale to nie znaczy, że masz zrezygnować z konferencji lub udziału zaproszonego eksperta. To byłoby niezręczne, kosztowne i niepotrzebne.
Zmień format imprezy. Nie rozpoczynaj konferencji od godzinnego wykładu, po którym byłby kwadrans na pytania do prelegenta; gdyby ktokolwiek pozostał jeszcze w sali :-).
Jest jeden problem: widziałeś jego wystąpienie na seminarium naukowym w zeszłym miesiącu – było śmiertelnie nudne. Po pół godzinie słuchacze nerwowo spoglądali na zegarki. :-(
Moja rada? Odwołaj wystąpienie!
Ale to nie znaczy, że masz zrezygnować z konferencji lub udziału zaproszonego eksperta. To byłoby niezręczne, kosztowne i niepotrzebne.
Zmień format imprezy. Nie rozpoczynaj konferencji od godzinnego wykładu, po którym byłby kwadrans na pytania do prelegenta; gdyby ktokolwiek pozostał jeszcze w sali :-).
Autor:
Bogusław Feliszek
o
08:00
Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Kategorie:
ekspert,
nuda,
wystąpienia publiczne
Ekspert zarządzania komunikacją kryzysową, konsultant public relations, trener medialny. Autor ponad 1,700 artykułów o PR, zarządzaniu ryzykiem i kryzysem, strategicznej komunikacji kryzysowej, komunikacji online, relacjach z mediami, wystąpieniach publicznych i pisaniu informacji prasowych. Nie lubi miejsca w samolocie daleko od wyjścia. Ulubiona książka: właśnie ją czyta :-)
sobota, 16 października 2010
5 porad jak poprawić nudną prezentację
Jak się zachować kiedy podczas prezentacji widzisz, że ludzie zaczynają się nudzić?
Pierwszy sygnał, że możesz mieć problem to fakt, że wchodzą do sali nie z jednym kubkiem kawy, ale dwoma. A potem widzisz, że:
1. spuszczają wzrok,
2. głęboko wzdychają,
3. szepcą między sobą,
4. rozglądają się po sali,
5. bawią się długopisem,
6. spoglądają w kierunku okna,
7. ziewają (dyskretnie zakrywając usta dłonią),
8. przeglądają notatki z poprzednich prezentacji,
9. wyciągają nogi przed siebie i krzyżują ręce na piersiach,
10. wpatrują się w nieruchomy punkt za Twoimi plecami.
Nie chcę Cię martwić, ale jest źle.
Pierwszy sygnał, że możesz mieć problem to fakt, że wchodzą do sali nie z jednym kubkiem kawy, ale dwoma. A potem widzisz, że:
1. spuszczają wzrok,
2. głęboko wzdychają,
3. szepcą między sobą,
4. rozglądają się po sali,
5. bawią się długopisem,
6. spoglądają w kierunku okna,
7. ziewają (dyskretnie zakrywając usta dłonią),
8. przeglądają notatki z poprzednich prezentacji,
9. wyciągają nogi przed siebie i krzyżują ręce na piersiach,
10. wpatrują się w nieruchomy punkt za Twoimi plecami.
Nie chcę Cię martwić, ale jest źle.
Autor:
Bogusław Feliszek
o
08:00
1 komentarz:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Kategorie:
nuda,
prezentacje,
wystąpienia publiczne
Ekspert zarządzania komunikacją kryzysową, konsultant public relations, trener medialny. Autor ponad 1,700 artykułów o PR, zarządzaniu ryzykiem i kryzysem, strategicznej komunikacji kryzysowej, komunikacji online, relacjach z mediami, wystąpieniach publicznych i pisaniu informacji prasowych. Nie lubi miejsca w samolocie daleko od wyjścia. Ulubiona książka: właśnie ją czyta :-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)


