Początek prezentacji to trudny moment. Jesteś trochę podenerwowany i niezbyt pewny czy wszystko przebiegnie zgodnie z planem. Z drugiej strony, publiczność też nie wie co się wydarzy i czy w ogóle warto było przyjść.
Słuchacze obawiają się, że zanudzisz ich na śmierć, zastanawiają się czy nie byłoby lepiej wziąć ze sobą ciekawą książkę lub – żeby było zabawnie i krótko – wrzucić Ci do szklanki z wodą tabletki na przeczyszczenie. Każdy – nie wykluczając Ciebie – jest trochę zestresowany!
Dlatego niektórzy prelegenci zaczynają wystąpienie od dowcipu. Kłopoty dwóch radiowych wesołków, którym ewidentnie nie udały się żarty o Ukrainkach, pokazują, że sztuka rozśmieszania to ryzykowne zajęcie.
Moja rada? Nie zawracaj sobie tym głowy. Jeśli nie chcesz zostać gwiazdą Kabaretowego Klubu Dwójki, zostaw żarty zawodowym satyrykom.
Szkolenia z prezentacji i wystąpień publicznych. Bo to, co mówisz może zmienić świat. Tel. 77 441 40 14.
Blog o skutecznych prezentacjach i wystąpieniach publicznych
Strona główna » Wpisy w kategorii: improwizacja
piątek, 6 lipca 2012
Dowcip? Anegdota? Jak rozpocząć wystąpienie?
Autor:
Bogusław Feliszek
o
08:00
Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Kategorie:
improwizacja,
prelegent,
prezentacja
Ekspert zarządzania komunikacją kryzysową, konsultant public relations, trener medialny. Autor ponad 1,700 artykułów o PR, zarządzaniu ryzykiem i kryzysem, strategicznej komunikacji kryzysowej, komunikacji online, relacjach z mediami, wystąpieniach publicznych i pisaniu informacji prasowych. Nie lubi miejsca w samolocie daleko od wyjścia. Ulubiona książka: właśnie ją czyta :-)
sobota, 30 kwietnia 2011
Skok na główkę, czyli prezentacja ad libitum
Wystąpienie ad lib (ad libitum, łac. według upodobania) oznacza przemówienie bez przygotowania. Przypomina to ryzykowne wyzwanie, może nawet coś czego należy unikać.
Publiczność docenia spontaniczność i lubi być zaskakiwana. Jeśli jesteś dobrze przygotowany do występu, możesz wszystko zrobić tak, żeby wyglądało jakbyś to robił pierwszy raz.
Zauważyłem jednak, że wielu prelegentów ma dziwne wyobrażenie o tym, czym jest wystąpienie lub prezentacja ad libitum.
To nie może być skok na główkę do pustego basenu.
Publiczność docenia spontaniczność i lubi być zaskakiwana. Jeśli jesteś dobrze przygotowany do występu, możesz wszystko zrobić tak, żeby wyglądało jakbyś to robił pierwszy raz.
Zauważyłem jednak, że wielu prelegentów ma dziwne wyobrażenie o tym, czym jest wystąpienie lub prezentacja ad libitum.
To nie może być skok na główkę do pustego basenu.
Autor:
Bogusław Feliszek
o
08:00
Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Kategorie:
ad libitum,
improwizacja,
prezentacja
Ekspert zarządzania komunikacją kryzysową, konsultant public relations, trener medialny. Autor ponad 1,700 artykułów o PR, zarządzaniu ryzykiem i kryzysem, strategicznej komunikacji kryzysowej, komunikacji online, relacjach z mediami, wystąpieniach publicznych i pisaniu informacji prasowych. Nie lubi miejsca w samolocie daleko od wyjścia. Ulubiona książka: właśnie ją czyta :-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

